Ponieważ biały accord wyprodukowany na rynek amerykański jest troszke prostszy/uboższy od tego granatowego - a ja już sie do kilku dodatków przyzwczaiłem - to postanowiłem je sobie dodać.
Zeby wszystkiego nie rozbierac kilka razy poczekałem aż sie uzbiera troszke i zrobie za jednym podejściem.
No i sie zebrało:
- zasilanie do serwomechanizmów przednich siedzeń
- halogeny
- stroboskopy w halogenach
Teoretycznie główna skrzynka bezpieczników pod maską jest przygotowana zarówno na obsługę zasilania foteli jak i na instalacje halogenów.
Ale wykorzystanie jej wymagało by posiadania oryginalnych konektorów elektrycznych i przekaźników hondy. Pomijając aspekt finansowy całej operacji (przekaźniki hondy po 200-300zł/szt + konektory + i tak potrzeba przerabiania istniejących wiązek) wygodniej jest położyć własną instalacje pod to wszystko.
U mnie było jeszcze o tyle prościej że amerykańska wersja wogóle nie ma standardowego miejsca na włacznik halogenów z racji całkiem innej konsoli miedzy siedzeniami. W przypadku modyfikacji europejskiego accorda można sie pokusic przynajmniej o zastosowane fabrycznego włącznika halogenów. U mnie ta opcja odpadała.
Założenie było proste: gdzie sie da powtórzyć parametry fabrycznej instalacji oraz wszystko robic w sposób bezpieczny - tzn.: na przekaźnikach i bezpiecznikach - tak żeby zminimalizować ryzyko niezabezpieczonych zwarć.
Z tego powodu zresztą przekaźniki umieszczone w komorze silnikowej są sterowane "-" (masą) z kabiny. Wtedy nawet jeżeli w jakiś sposób nasz dołożony kabelek miedzy przełacznikiem a przekaźnikiem sie przetrze to najwyżej zapalą sie halogeny i rozładuje akumulator a nie dojdzie do zwarcia i bedzie trzeba liczyc na to że zadziałają bezpieczniki.
Ja co prawda pod właczniki dociągnałem też "+" bo chciałem żeby po właczeniu zapalały sie kontrolki na włącznikach. Ale i tak jedyny niezabezpieczony bezpiecznikiem kawałek przewodu z "+" jest pomiędzy fabryczną skrzynką bezpieczników a tą moją dołożoną. Ma to ze 20cm długości a i tak biegnie razem z fabryczną instalacją "+" z akumulatora.
Co jest potrzebne?
Siedzenia w fabrycznej instalacji są zabezpieczone bezpiecznikiem 15A - więc 1szt. bezpiecznika 15A z oprawką.
Halogeny to pobór prądu max. 30A i juz powinny być właczane przekaźnikiem - więc 1 szt. bezpiecznika 30A z oprawką i 1 szt. przekaźnik 30-40A
Stroboskop to pobór prądu około 9A. Więc też bezpiecznik 10A oraz przekaźnik
2 szt włącznika z lampka sygnalizacji włączenia. Ja wybrałem takie gdzie rozłączany jest "-". Wtedy podczas właczenia go ten "-" jest podpinany zarówno do żaróweczki w przełaczniku jak i do lini biegnącej do przekaźnka.
Ja jednak sobie wymyśliłem że:
- konsola środkowa razem z przełącznikami ma sie odpinać (wiec nie może to być "na krótko" tylko musi być na wtyczkach)
- zderzak z halogenami tez sie ma odpinać.
w wyniku tego zaistniała potrzeba wyposażenia sie we wtyczki i gniazdka - z ówzględnieniem tego że wtyczka halogenów bedzie pod zderzakiem narażona na warunki atmosferyczne wiec musi byc hermetyczna.
- cała instalacja bedzie max. skoncentrowana, poprzykręcana, zabezpieczona.. etc więc nie wchodziło w grę wieszanie wszystkiego na kablach gdzie popadnie i okręcanie taśmą.
Ma to byc rozłączne, serwisowalne i bezpieczne. Finalnie wyszło i tak groszowo. Kupiłem:
- 2 małe okrągłe włączniki z kontrolkami - 4 zł/szt
- 2 przekaźniki 40A - 4 zł/szt
- 2 uniwersalne podstawki przekaźników - 3zł/szt
- skrzyneczka na 4 bezpieczniki z bezpiecznikami 10A, 15A, 25A, 30A - 15zł
- gniazdko i wtyk hermatyczny (pod zderzak) na 2 piny - 12zł
- 1 gniazdko typu molex na 4 piny (takie jak do HDD w komputerze) do konsoli z włącznikami - 2zł
- wtyczka i gniazgo na 2 piny do podpięcia foteli - 3,50zł
- osłona karbowana (peszel).,. chyba z 8 metrów - z 8zł łącznie
- przewody o polu przekroju 2-2,5mm, 20m - 12zł
- złaczki męskie i żeńskie w róznych rozmiarach (do przekaźników, bezpieczników i właczników), "oczka" do masy - z ~10zł max.
- opaski termokurczliwe, taśma izolacyjna samowulkanizujaca - ~10zł.
RAZEM: poniżej 100zł (a radochy kupa)
Kupka nieszczęścia:

wtyk hermetyczny do instalacji halogenów

Instalacja:
Schemat halogenów w wersji najbardziej uproszczonej wygląda mniej więcej tak:

u mnie sie sytuacja troche rozrosła z powodu dodatkowych urządzeń i wyszło tak:

dokładnie róznica jest taka że segment z przekaźnikiem i jego włącznikiem został powielony oraz doszło zasilania dla siedzeń przednich.
Na schemacie wygląda strasznie a instalacja jest prosta jak budowa cepa.
Część "A" to jest to co znajduje sie pod maską. Dołożona skrzynka z 4 bezpiecznikami (wykorzystałem tylko 3) oraz 2 przekaźniki. Dodatkowa skrzynka bezpieczników
jest podłaczona do głównych bezpieczników pod maską.
Do montażu wykorzystałem miejsce gdzie standardowo jest elektryka ABS.
Jak widac wszystko w peszlach i zaizolowane
Wygląda to nastepująco:

elementy dodane to:

wersja poglądowa schematu. Połączenia wyglądają nastepująco:
podłączenie i oznaczenia przekażnika :

Jedyny niezabezpieczony fragment instalacji widac tutaj (na czerwono)

Na miejsce dla przełączników w kabinie wybrałem tunel środkowy - tam gdzie mniej więcej są fabrycznie.
Montaż prosty: wywiercić otwory, wstawić włączniki, podpiac okablowanie.
Mase z której korzystają włączniki oraz zasilanie fotela przykręciłem "oczkiem" pod jedną ze śrub mocujących
lewarek zmiany biegów .



Już po zamontowaniu prezentuje sie całkiem nieźle.

właczone

Poniżej "podaruj sobie odrobine luksusu" - czyli zakres elektrycznej regulacji fotela
Teraz pozostała najgorsza część zabawy - zdjęcie zderzaka i reszta instalacji w samochodzie.

Najważniejsze (a w tym wypadku i tak konieczne - odpiac akumulator):

Po wyjęciu akumylatora zastajemy jego podstawke przykręconą na 4 śruby (13) i jedną (10) i jedną nakretke (10).
Trzeba ją wyjąc bo jest łatwiej dostać sie do prawej nakrętki na szpilce zderzaka

Tutaj lewa nakrętka na szpilke mocującą zderzak . To to zardzewiałe pod reflektorem.

Odkręcanie podstawki akumulatora.

Wyjęta i brudna podstawka akumulatora.

Lewa nakrętka szpilki zderzaka - pod lefrektorem.

Otwór do wykręcania lamp kierunkowskzów ze zderzaka w wersji 90-91.

Wykręcanie kierunkowskazu. Jak sie wykręci śrube to trzeba go wyjać zaczynając od strony po której jest śruba. Z drugiej jest tylko plastikowy haczyk.
Pod kierunkowskazami (głeboko) są jeszcze po 2 śruby mocujące zderzak. Potrzebny jest klucz z conajmniej 20cm przedłużką.

Wkręcty przy nakolach.

Przedni grill. Zdjąc trzeba

Zdjęcty zderzak bardzo ładnie prezentuje sie na liściach.

przy okazji umyła sie podstawka akumulatora.

Zderzak na "stole operacyjnym". Wtedy jeszcze nie wiedziałem że następne 9 godzin spędza właśnie tam.

Halogeny. 2 x H3 w każdym. Zamiast jednej z żarówek jest w każdym palnik stroboskopu. Te białe kable to do palników strobo.

Tutaj bedzie cięcie gięcie.

Trzeba powycinać żeberka z wlotu powietrza. Najpier myślałem że wystarczy 1 ale okazało sie że potrzeba wycinac po 2.

Kolejne fazy wycinanania. Brzeszczot piły do metalu i gorąca lutownica są niezastąpione.

Otworek pod zderzakiem i centralna śruba mocująca halogen

Podstawka halogenika na pierwszych przymiarkach




Tutaj widać na wstępnych przymiarkach całego halogena że trzeba wyciąc po 2 żeberka z grilla.

Wstępnie obsadzone halogeny.

Zabawa lepsza - okablowanie. Najpierw kable stroboskopu.

Tutaj (poniżej) zrobiłem zasadniczy błąd o którym dowiedziałem sie później.
Widać zainstalowany sterownik stroboskopu we wnęce zderzaka. Błąd polega na tym że tam gdzie kable od palników schodzą w doł do halogenów jest chłodnica klimy o którą te przewody sie potną. Natomist druga wiązka kabli idąca za wspornik wypada dokładnie na klaksonie.
Wniosek: kable jak najbliżej wsporników - jest tam około 3 cm szerokści miejsca mniej więcej na wysokości mocowania kierunkowskazu

Okablowanie lewego halogenu

Ujęcie całości z góry

Bałagan jaki zapanował w pokoju. Podłoga jest zasypana milionem drobnych plastikowych części

halogeniki założone, kable spiete.

Po odkręceniu wszystkiego z prawego błotnika można za nim w peszlu puścić kabel zasilający halogeny i strobole.
Pod mocowaniem fabrycznej "masy" do błotnika widać "mase" dla halogenów i stroboli w zderzaku

Wychodzą tutaj - pod lampą. Trzeba te kable pozakańczać wtyczkami hermetycznymi - tak jak zderzak.
Wpiąc wtyczki i wkręcić zderzak - kolejnosć odwrotna jak demontaż.

Pierwsze "testy drogowe". Nowe światła nie są jeszcze ustawione prawidłowo ale już działają.

Długie

Długie z daleka

Zapalone halogeny i długie


Ciekawe jak szybko mi je podpierd......
albo z racji tego że są niebieskie to osiedlowe dresiki pomyśla że to policja i porysują gwoździem samochód.

jest dobrze.
|