Po godzinach |
z czasem... |
z czasem... |
Wymiana chłodnicy jest stosunkowo prosta. W zasadzie potrzeba dobrych kombinerek oraz klucza nr. 12
Warto jednak podchodzić do tego w 2 osoby bo w przypadku problemów ze zdjęciem dolnego węża wodnego samemu jest bardzo ciężko.
Rysunek poglądowy całości wygląda nastepująco:

typowe peknięcie chodnicy to górny zbiornik tuz koło korka wlewu.

Z tajemniczych przyczyn gorny zbiornik pęka wzdłuż (to nie jest odosobniony przypadek).
Jest plastikowy (Accord USA) i raczej można go tylko wymienic lub wymienic
od razu całą chłodnice.
Ja wybrałem to drugie rozwiązanie. Nowa chłodnica KOYO kosztuje 290zł.
Wymiana.
Procedura "fabryczna" zalecana przez serwisowa instrukcje napraw jest miła i prosta. Wygląda nastepująco:
- odkręć korek spustowy i spuść płyn z chłodnicy,
- odkręć górne mocowania chłodnicy
- odepnij kostki elektryczne od zasilania wentylatorów
- odepnij górny i dolny wąż wodny układu chłodzenia
- odepnij wąż chłodzący skrzynie automatyczną (tylko w przypadku automatu)
- wyjmij do góry chłodnice
- przemontuj wentylatory na nowa chłodnice i zamontuj wszystko w kolejnosci odwrotnej do demontażu
- napełnij i odpowietrz układ
Niestety w praktyce - a zwłaszcza na parkingu bez dostępu do kanału ( kiedy dostep od strony podwozia jest bardzo ograniczony ) a wszystko to jest brudne,
podrdzewiałe lub zapieczone juz nie jest tak prosto ... a fabryczną kolejnosc czynnosci trzeba troche zmodyfikowac.
A więc:
1. Należy przynajmniej spróbować odkręcić korek spustowy aby spuścic płyn z chłodnicy. Niekoniecznie uda sie ta sztuka bo może byc zapieczony
a dostep do niego nie jest zbyt wygodny.
jezeli sie uda to po odkręceniu korka spustowego zacznie z chłodnicy wyciekac płyn. Aby przyspieszyć opróznianie chłodnicy nalezy zdjąć z góry korek chłodnicy.
Jeżeli sie nie uda odkręcić korka spustowego to zrobimy to później - kiedy już bedziemy mogli troche chłodnice unieść.
2. Odkręcić po 2 śruby nr12 mocujące górne wsporniki chłodnicy (czerwone). Oraz 2 śruby nr12 mocujące wspornik układu klimatyzacji (jezeli jest klima)
na zdjęciu wskazane na zielono. To jedyne śruby mocujące chłodnice. gdyby nie węże oraz podłaczenie elektryczne wentylatorów to mozna już ją podniesć
3. Odczepić wężyk zbiornika wyrównawczego spod korka wlewu i wyjac zbiorniczek wyrównawczy.
4. Sprubować teraz odpiąć wtyczki wentylatorów. U mnie jest klimatyzacja i są 3 podłączenia. jedno z prawej pod akumulatorem i dwa z lewej.
Na zdjęciu poniżej wszystkie pokazane na żółto.
Może sie nie udać (mi sie nie udało odpiać wszystkich) i teraz potrzebna jest druga osoba.
5. Ścisnąć opaske zaciskową na górnym wężu dopływowym chłodnicy, przesunąc ją na środek wężą i zdjać rure z chłodnicy .
6. Teraz jedna osoba delikatnie podnosi chłodnice do góry (na tyle na ile pozwala dolny wąż oraz kable) a druga stara sie rozbroić podłączenia elektryczne.
Jest znacznie prościej jezli samochód nie ma klimatyzacji. Jezeli sa rurki od klimy to jest dość ciasno.
Przy podniesionej lekko chłodnicy mozna spróbowac odkręcic teraz korek spustowy i spuścic płyn z chłodnicy. Mozna go nawet zerwac jeżeli wymieniamy chłodnice.

7. Pozostała sprawa dolnego węża wodnego. W zasadzie powinno sie go zdjac tak samo jak górny (opaska zaciskowa i zsunac węża).
Ale w moim przypadku było to niemozliwe. Siedział potornie mocno. mozliwości podważenia nie było... zresztą nie chciałem nadwyręzyc gumowej rury.
Znowu druga osoba musi uniesc chłodnice na tyle na ile pozwala klima i wąż wodny a my demontujemy wewntylatory chłodnicy.
Kazdy jest na 3 srubach pod klucz nr12.
8. Teraz juz mamy bardzo dobry dostep do kroćca dolnego węża. Można zdjąć opaske zaciskowa i ją zsunąć. Ale u mnie wąż nie zszedł.
No, ale że chłodniczki sa aluminiowe albo plastikowe to brzeszczot do metalu rozwiązal sprawe dolnego węża.
2 minutki i dolny wlew tkwiący w rurze był odłaczony od chłodnicy a chłodnica lezała koło samochodu :).
Delikatne wydłubanie z węża plastikowego wlotu to juz formalnosc.

Tutaj widok ogólny na miejsce po chłodnicy. Widać dobrze dwa okrągłe miejsca na dolne poduszki chłodnicy,
kwadratowę dziure w zderzaku i płaszczu wodnym przez który można odkręcic korek upustowy chłodnicy.

Poniżej wymontowana stara chłodnica bez wentylatorów. Jedyne co trzeba z niej zdjac to dolne poduszki (na czerwono).
Są po prostu nasadzone ale siedzą dość ciasno.

Nowa i stara koło siebie. Na starej jeszcze sa poduszki.

Nowa chłodnica KOYO na zbliżeniu.

Wymiary.

Dolna częsć na zbliżeniach.


9. Po przełożeniu dolnych poduszek (uwaga bo lubią spadać) trzeba delikatnie włozyc chłodnice do samochodu.
Uwaga na żeberka - są bardzo miekkie i można je wbić palcem.
Najpierw nalezy załozyc dolny wąż i przykręcić wentylatory - a następnie usadowic chłodnice na miejscu kontrolujac czy dolne poduszki trafiły na swoje miejsca.
10. Podpiąć 3 podłaczenia wentylatorów, górny wąż wodny oraz zbiornik wyrównawczy.
11. Pozostaje napełnienie i odpowietrzenie układu. Tutaj juz można trzymac się fabrycznej instrukcji choc to tez może wyglądac różnie.
Trzeba pamietać że w celu dokładnego odpowietrzenia bloku silnika, głowicy, chłodnicy i NAGRZEWNICY w kabinie (ważne!!!)
ogrzewanie musi byc przestawione na maksymalne grzanie.

W moim wypadku odkręciłem odpowietrznik, napełniłem zbiornik wyrównawczy do "MAX" i zalewałem chłodnice.
Przez odpowietrznik ledwo ledwo ciekło. Nalałem chłodnice do oporu.
Na odkręconym korku chłodnicy odpaliłem silnik. Przez odkręcony odpowietrznik nic a przez korek chłodnicy waliły do góry tony piany i bomble powietrza.
Dopiero założenie na chwile korka na chłodnice spowodowało jakies drobne wypływy przez odpowietrznik - ale szybko mu przeszło. Zostawiłem go więc na wolnych obrotach z otwartym korkiem chłodnicy.
Puszczał powietrze jeszcze dobre 25-30 minut. Na początku dodanie gazu powodowało lekki gejzery z korka ale po jakims czasie mu przeszło. Zakręciłem odpowietrznik.
Mniej więcej po godzinie powtórzyłem zabieg ale juz było bez bąbli i bez piany z chłodnicy.
Jeździ, trzyma temperature, ogrzewanie działa. I to na tyle.
Czas zabawy: około 2 godziny w 2 osoby, bez pospiechu
Po godzinach |
z czasem... |
z czasem... |